Piwonie, goździki, konwalie, malwy, irysy, fiołki - to były moje ulubione kwiaty z dzieciństwa, o które dbała prababcia, a potem moja mama.
Na niewielkiej przestrzeni kwitło i pachniało wszystko, co mogło w danym czasie. Od marca - czasem aż do listopada w ogrodzie było barwnie, pięknie i wesoło. Tak było u każdej gospodyni...
i jeszcze niezwykle miło było, kiedy sąsiadki przekazywały sobie cebulki lub sadzonki nowych odmian, zaglądały przez płoty co nowego się pojawiło.
i jeszcze niezwykle miło było, kiedy sąsiadki przekazywały sobie cebulki lub sadzonki nowych odmian, zaglądały przez płoty co nowego się pojawiło.
Cudowne, pełne serdeczności i niezapomnianych ludzi to były czasy.
Kobaltowe szkło
tym razem spełnia rolę nie lampionów, a wazonów.
tym razem spełnia rolę nie lampionów, a wazonów.
Macie we wspomnieniu ulubiony kwiat, taki który kojarzy się Wam z dzieciństwem?
Do następnego!!!
