07.10.2015

Dobytek dziecięcy schowany w bieli.

Schowała wszystko, wszyyyyysto co do łobuzerii należało! Teraz tylko pozostaje mi nie zaprzepaścić tego i powiedzmy, co pół roku, bez litości usuwać z niej to co za małe, zepsute, zbędne...Ah, gdyby tak można z wszystkim: złymi myślami, toksycznymi relacjami.... Wróć Joanno do tematu!
Zgodnie z obietnicą - kolejny kawałek królestwa chłopaków. Jakim, no jakim cudem wytrzymaliśmy bez tej szafy?
Szafa to właściwie zmontowany systemowych modułów z IKEA. Nie jest głęboki, bo z głębokości trudniej cokolwiek wyłowić, bo w głębokości ginie to co najważniejsze. Praktycznie bez wyposażenia. Za to półek nie szczędziliśmy. Rety, jak tu czysto! - wzdycham za każdym razem z ulgą pod wieczór, gdy wewnątrz ginie cały ten kolorowy zgiełk... Stan pozornego porządku, oczywiście krótkotrwały. Za to jak bardzo odprężający - wie każda zapracowana mama. ;)   
 
  

13 komentarzy:

  1. Witaj ponownie w tym blogowym świecie:) dobrze, że jesteś:)
    Szafa super! ..przydała by mi się taka na moje różności;) hihi:)))
    To, co zbędne w nas samych też najlepiej by było gdzies wyrzucić, pozbyć się tego raz na zawsze (choć wiem że nie jest to łatwe, oj nie;) ale mimo wszystko warto zadać sobie wysiłek i chociażby spróbować oczyścić swoje otoczenie, swoją psychikę, a bywa że i perspektywę postrzegania rzeczywistości... hmm...może to rozwój, może to doświadczenie, może to jedno i drugie razem wzięte;)
    Pozdrawiam cieplutko:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj również.:)
      Jeszcze selekcja wspomnień by się przydała.:) Jak myślisz?

      Usuń
    2. Hmmm, no to też:) ale to tylko od nas zależy, w jaki sposób postrzegamy różne wspomnienia, i te dobre i te mniej dobre...bo można do tych drugich podejść w sposób "naukowy":)) tzn wyciągając z nich naukę, bo może do czegoś ta nauka będzie kiedyś potrzebna, kto to wiedzieć może:) ale o wiele przyjemniej ten rodzaj wspomnień postrzegać w ten sposób. Nie negować, bo i tak to nic nie da, więc skoro to nic nie przyniesie (a jedyne co to smutek i rozgoryczenie, czyli nic dobrego) to dlaczegóż by nie nauczyć się postrzegania spraw przez "różowe okulary":)?
      Bo taplać się w błotku wspomnień jest łatwo, za to zrobić z nich użytek - to już wymaga pewnego rodzaju odwagi/cierpliwości/poczucia humoru:)
      Zatem niechaj się magia wydarzy i wspomnienia, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ukazywać zaczną swoje dobre strony:) niechaj się zadziewa!:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Bardzo fajnie wygląda ten system modułów z Ikea :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło i również pozdrawiam.:)

      Usuń
  3. Genialne rozwiązanie. Prosto, minimalistycznie i funkcjonalnie. To fakt, że dzieciaki potrafią w 5 minut zamienić wzorcowy porządek w biuro rzeczy znalezionych, a przecież każda z nas chce mieć w mieszkaniu schludny porządek :) Zabudowane szafy są świetnym kompromisem – dzieci mogą bawić się „do upadłego”, bo później wystarczy wszystko powkładać do kolejnych półek, nie siląc się na układanie czy segregowanie zabawek. Takie sprzątanie trwa dosłownie chwilę i każdy jest zadowolony – i mama i dziecko, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest łatwiej, dużo łatwiej i jednak mama szerzej się uśmiecha ;)

      Usuń
  4. ja dla syna kupiłam niedawno mebelki do pokoju białe z czerwonymi uchwytami, nie wiem, czy mogę podlinkować? strona www.mybel.pl tam są takie meble bambino, wybrałam sobie poszczególne elementy i stworzyłam swój zestaw. bardzo fajnie ta biel wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chyba dużo można.;) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. Oj dzieci potrafią mieć bardzo dużo rzeczy, a rodzicom często brakuje pomysłu albo miejsca na ich przechowywanie :) Taka szafa to prawdziwy skarb!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doceniam i polecam, ... nie tylko na skarby dzieci.

      Usuń
  6. Sama wiem jak trudno jest znaleźć miejsce na schowanie wszystkich dziecięcych zabawek i gadżetów. Pomysł z taka szafką jest na pewno bardzo dobry, z tym że sama wybrałabym coś w nieco innym odcieniu, bo jednak przy małym dziecku białe meble szybko zyskują kolorowe ozdobniki, niekoniecznie pożądane:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wooow, uwielbiam ten pomysł! Na pewno przyda mi się w przyszłości.
    Po więcej inspiracji zapraszam do nas: https://stylowo-mieszkam.pl/

    OdpowiedzUsuń