17.06.2014

W skrzynkach.



Pomimo tego, że częstowane odżywką, tegoroczne pelargonie obraziły się i postanowiły jeszcze nie zakwitnąć. Będą koloru różowego. Ręki nie dam sobie uciąć, w końcu kupiłam małe szczepki w markecie budowlanym, nie ogrodniczym, więc może sprawią niespodziankę i będą białe, lub czerwone?...  
W donicy panoszy się za to lobelia i przyjęła się gałązka domowego bluszczu, (ułamana, po prostu, i włożona do wilgotnej ziemi).
W drugiej skrzynce pomieszanie z poplątaniem: również  lobelia, ale wyhodowana z ziarenek, Hedera helix -  szczepka, tym razem z ogrodu koleżanki i pietruszka, która "zagłuszyła" bazylię...:)  
Trochę żałuję, że pole do popisu jest niewielkie, ale z drugiej strony - kiedy przestrzeń mała, to cieszy każda zieleń.:)   


 

 

Kochane, serdecznie dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa, jakie kierujecie poprzez komentarze.
Czytam wszystko z uwagą a każda wskazówka jest cenna. Witam też nowe obserwatorki i cieszę się że dzięki temu, że mnie odnalazłyście, ja mogę poznać nowe, inspirujące miejsca. 
Dziękuję!

Pozdrawiam Was ciepło i życzę miłego tygodnia!

8 komentarzy:

  1. Śliczne są takie małe zakąteczki:) Piękno przecież można dostrzec nie tylko na wielkiej przestrzeni:)
    Lobelia ma ciekawy kolor:) ..a ta niespodziankkowa pelargonia może rzeczywiście zrobić kolorową niespodziankę:))
    Bardzo cieplutko pozdrawiam śląc moc energetycznych myśli:) i zapraszam na doładowanie kolorystyczne do mnie, gdzie maki ze swoimi odcieniami przejęły dowodzenie:))
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałabym,na prawdę, nic przeciwko kolorowej niespodziance.:)
      Po maki już pędzę! Bardzo lubię, prawdopodobnie za ich kruchość...

      Usuń
  2. Ale masz super ogródeczek! :) Rączka do kwiatków widzę że jest bo pięknie się prezentują ;)
    A pelargonie i u mnie się obraziły, dopiero teraz powolutku zaczynają kwitnąć :) Może za zimno im było do tej pory?
    Trzyma kciuki za Twoje w końcu zakwitną i będą śliczne ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotąd raczej uważałam, że każdy kwiat zmarnuję.:) Na szczęście bluszcz jest odporny;) Dziękuję i do następnego, Aniu!

      Usuń
  3. bardzo ładne kwiaciorki, uwielbiam kwiaty na balkonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ja też lubię. Zawsze jest milej, kiedy coś kwitnie.:)

      Usuń